Wyprawa kajakowa – jak zorganizować biwak „na dziko”
2 lipca, 2020
Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady
17 lipca, 2020

Polskie lasy też pachną żywicą – kanadyjką przez Wartę


„Kanada pachnąca żywicą” Arkadego Fiedlera – chętnie wracamy do tej lektury, snując plany o podróży po bezkresnych terenach puszczy kanadyjskiej i przemierzaniu indiańskim canoe rzek i […]

Wyróżnieni organizatorzy

10 lipca, 2020

„Kanada pachnąca żywicą” Arkadego Fiedlera – chętnie wracamy do tej lektury, snując plany o podróży po bezkresnych terenach puszczy kanadyjskiej i przemierzaniu indiańskim canoe rzek i jezior północnej Kanady. Książka pobudza zmysły, potęguje chęci do podróżowania i przeżywania przygód w otoczeniu dzikiej przyrody. Wpadła nam znów w ręce podczas odkurzania biblioteczki i zainspirowała do spędzenia czasu na wodzie, w nieco inny sposób niż zwykle.

Od wielu lat fascynuje nas przemierzanie rzek i jezior kajakami. Tym razem postanowiliśmy przesiąść się na nieco większy sprzęt – kanadyjki (canoe). Niewiele czasu trzeba, żeby przekonać się o zaletach tej łodzi. A oto garść naszych spostrzeżeń ze spływu:

  • Kanadyjki mają dużą wyporność i ładowność, dzięki czemu w przeciwieństwie do kajaka, bardzo łatwo można do nich spakować dużą ilość bagażu. Ładunek w łodzi da się rozmieścić tak, żeby w żaden sposób nie ograniczał miejsca wioślarzowi (jest dużo miejsca dla nóg).
  • W canoe wioślarz siedzi na ławeczce. W trakcie spływu umożliwia mu to zmienianie pozycji, czego nie da się zrobić w kajaku. Ławeczka nie posiada oparcia.
  • W kanadyjkach (tak jak w niektórych kajakach) nie ma luków bagażowych. Sprzęt wrażliwy na wilgoć musi być bardzo dobrze zabezpieczony na czas spływu.
  • Pływanie canoe różni się od pływania kajakiem sposobem wiosłowania. W kajaku wiosłujemy podwójnym wiosłem, w kanadyjce służy do tego pojedynczy pagaj.
  • Pokonywanie przeszkód canoe nie jest trudne, a czasami bywa łatwiejsze, niż kajakiem (zwłaszcza w przypadku napłynięcia na przeszkodę).
  • Przenoski w przypadku canoe, również nie stanowiły dla nas problemu. Tym razem pływaliśmy kanadyjką Ranger 14 Cruiser. Pomimo, że sprawia wrażenie bardzo dużej i ciężkiej łodzi, jest lżejsza od większości modeli kajaków dwuosobowych. Damska część naszej ekipy doskonale radziła sobie sama z wyciąganiem łodzi na brzeg i transportowaniem jej lądem do miejsca, skąd kontynuowaliśmy spływ.
  • Kanadyjka, z racji tego że ma wyższe burty niż kajak, jest dużo bardziej podatna na podmuchy wiatru. Szczególnie daje się to odczuć przy pływaniu solo, nieobciążoną łodzią.
  • Przekonaliśmy się też, że kanadyjka jest znacznie wolniejsza od kajaka, zwłaszcza jeśli płynie się solo. Planując długie dzienne odcinki do przepłynięcia kanadyjką, warto płynąć w zgranym duecie.
  • Pływanie w duecie polecamy szczególnie tym, którzy jeszcze nie mają wprawy w wiosłowaniu. Zdecydowanie będzie to dla Was mniej męcząca i przyjemniejsza przygoda z canoe.

Close to Nature – znajdziesz nas: instagram

Close to Nature

Autor

Close to Nature tworzą Kasia i Lorenzo: Ona – tryskająca niewyczerpaną energią jest zafascynowana bushcraftem i survivalem. W swoich podróżach wybiera kierunki, gdzie w praktyce może sprawdzić nabytą wiedzę i zweryfikować teorie zaczerpnięte z poradników o sztuce przetrwania. On – poza akcją spokojny i zrelaksowany. Pasjonat gór, które zimą przemierza na skiturach, latem dzieląc czas między wspinaczkę w ferratach i klasyczny trekking. Połączyło ich zamiłowanie do natury. Wzajemnie nakręcali się do robienia rzeczy znajdujących się poza komfortem określanym tradycyjnie słowem turystyka. Razem… nie widzą przeszkód… Dzielą się swoimi wspomnieniami, fotografiami i doświadczeniem. Pokazują jak można obcować z przyrodą nie burząc jej piękna, jak korzystać z natury nie pozostawiając śladów swojej bytności i jak czerpać z niej pozytywną energię.

Close To Nature – znajdziesz na Instragramie

10 lipca, 2020

„Kanada pachnąca żywicą” Arkadego Fiedlera – chętnie wracamy do tej lektury, snując plany o podróży po bezkresnych terenach puszczy kanadyjskiej i przemierzaniu indiańskim canoe rzek i jezior północnej Kanady. Książka pobudza zmysły, potęguje chęci do podróżowania i przeżywania przygód w otoczeniu dzikiej przyrody. Wpadła nam znów w ręce podczas odkurzania biblioteczki i zainspirowała do spędzenia czasu na wodzie, w nieco inny sposób niż zwykle.

Od wielu lat fascynuje nas przemierzanie rzek i jezior kajakami. Tym razem postanowiliśmy przesiąść się na nieco większy sprzęt – kanadyjki (canoe). Niewiele czasu trzeba, żeby przekonać się o zaletach tej łodzi. A oto garść naszych spostrzeżeń ze spływu:

  • Kanadyjki mają dużą wyporność i ładowność, dzięki czemu w przeciwieństwie do kajaka, bardzo łatwo można do nich spakować dużą ilość bagażu. Ładunek w łodzi da się rozmieścić tak, żeby w żaden sposób nie ograniczał miejsca wioślarzowi (jest dużo miejsca dla nóg).
  • W canoe wioślarz siedzi na ławeczce. W trakcie spływu umożliwia mu to zmienianie pozycji, czego nie da się zrobić w kajaku. Ławeczka nie posiada oparcia.
  • W kanadyjkach (tak jak w niektórych kajakach) nie ma luków bagażowych. Sprzęt wrażliwy na wilgoć musi być bardzo dobrze zabezpieczony na czas spływu.
  • Pływanie canoe różni się od pływania kajakiem sposobem wiosłowania. W kajaku wiosłujemy podwójnym wiosłem, w kanadyjce służy do tego pojedynczy pagaj.
  • Pokonywanie przeszkód canoe nie jest trudne, a czasami bywa łatwiejsze, niż kajakiem (zwłaszcza w przypadku napłynięcia na przeszkodę).
  • Przenoski w przypadku canoe, również nie stanowiły dla nas problemu. Tym razem pływaliśmy kanadyjką Ranger 14 Cruiser. Pomimo, że sprawia wrażenie bardzo dużej i ciężkiej łodzi, jest lżejsza od większości modeli kajaków dwuosobowych. Damska część naszej ekipy doskonale radziła sobie sama z wyciąganiem łodzi na brzeg i transportowaniem jej lądem do miejsca, skąd kontynuowaliśmy spływ.
  • Kanadyjka, z racji tego że ma wyższe burty niż kajak, jest dużo bardziej podatna na podmuchy wiatru. Szczególnie daje się to odczuć przy pływaniu solo, nieobciążoną łodzią.
  • Przekonaliśmy się też, że kanadyjka jest znacznie wolniejsza od kajaka, zwłaszcza jeśli płynie się solo. Planując długie dzienne odcinki do przepłynięcia kanadyjką, warto płynąć w zgranym duecie.
  • Pływanie w duecie polecamy szczególnie tym, którzy jeszcze nie mają wprawy w wiosłowaniu. Zdecydowanie będzie to dla Was mniej męcząca i przyjemniejsza przygoda z canoe.

Close to Nature – znajdziesz nas: instagram

Close to Nature

Autor

Close to Nature tworzą Kasia i Lorenzo: Ona – tryskająca niewyczerpaną energią jest zafascynowana bushcraftem i survivalem. W swoich podróżach wybiera kierunki, gdzie w praktyce może sprawdzić nabytą wiedzę i zweryfikować teorie zaczerpnięte z poradników o sztuce przetrwania. On – poza akcją spokojny i zrelaksowany. Pasjonat gór, które zimą przemierza na skiturach, latem dzieląc czas między wspinaczkę w ferratach i klasyczny trekking. Połączyło ich zamiłowanie do natury. Wzajemnie nakręcali się do robienia rzeczy znajdujących się poza komfortem określanym tradycyjnie słowem turystyka. Razem… nie widzą przeszkód… Dzielą się swoimi wspomnieniami, fotografiami i doświadczeniem. Pokazują jak można obcować z przyrodą nie burząc jej piękna, jak korzystać z natury nie pozostawiając śladów swojej bytności i jak czerpać z niej pozytywną energię.

Close To Nature – znajdziesz na Instragramie