Polskie lasy też pachną żywicą – kanadyjką przez Wartę
10 lipca, 2020
Sztoła – kajakarstwo dla wytrwałych
24 lipca, 2020

Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady


„Rzucam wszystko i jadę w Bieszczady…” kto był tam raz, wie że zawsze będzie już wracał. Niezwykły urok tych gór powoduje, że nie można o nich […]

Wyróżnieni organizatorzy

17 lipca, 2020

„Rzucam wszystko i jadę w Bieszczady…” kto był tam raz, wie że zawsze będzie już wracał. Niezwykły urok tych gór powoduje, że nie można o nich zapomnieć i tęskno czeka się na kolejną możliwość by do nich powrócić. A może to legendarne Czady* rzucają swe uroki na wędrowców, mocą których nie można zapomnieć o tym pięknym skrawku Polski?

Bieszczady

Być może dla wielu z Was Bieszczady pozostają dotąd nieodkryte. Inni na pewno eksplorują je od lat i nie wyobrażają sobie roku bez odwiedzenia tych niezwykle pięknych i wciąż dzikich gór. Nas również Bieszczady urzekły wiele lat temu. Będąc przejazdem w południowo-wschodniej części Polski, postanowiliśmy chociaż jeden dzień spędzić na wędrówce po połoninach. Po raz kolejny wybraliśmy jeden z najpopularniejszych szczytów w Bieszczadach – Tarnicę.

Szlak na Tarnicę

Mając bazę w Ustrzykach Górnych, do Wołosatego najprościej dostać się na dwa sposoby: własnym samochodem, który można zostawić na parkingu przy punkcie Informacji i Edukacji Turystycznej w Wołosatym, lub BUSikiem. W sezonie letnim BUSy regularnie kursują, rozwożąc i zabierając turystów z punktów wyjścia na bieszczadzkie szlaki. Przed wejściem na teren Parku Narodowego należy zakupić bilet.

Wołosate – Przełęcz Bukowska – Rozsypaniec – Halicz – Tarnica – Wołosate. Dokładnie w tej kolejności polecamy trasę na Tarnicę osobom chcącym zrobić sobie dłuższy spacer po połoninach. Pomijając dość długi odcinek czerwonego szlaku, wiodący drogą przez las z Wołosatego do Przełęczy Bukowskiej (1110 m n.p.m.), trasa jest niezwykle malownicza i łagodnie wznosi się do góry.

Przez skalisty Rozsypaniec, graniową ścieżką w niedługim czasie można dojść na Halicz (1333 m n.p.m.), gdzie stoi niewielki metalowy krzyż i kilka ławeczek, idealnych na odpoczynek przed dalszą wędrówką. Dalej szlak prowadzi trawersem przez stoki Kopy Bukowskiej i Krzemienia, aż do rozwidlenia na Przełęczy Goprowskiej (1160 m n.p.m.). Stąd niebieski szlak wiedzie na Krzemień i Bukowe Berdo. My poszliśmy dalej czerwonym i niebieskim szlakiem w kierunku Tarnicy – najwyższego szczytu polskich Bieszczadów. Na Tarnicy (1346 m n.p.m.) stoi stalowy krzyż. Z góry rozpościera się panorama na zielone pasma Bieszczadów polskich i ukraińskich. Jak okiem sięgnąć góry…

Do Wołosatego zeszliśmy niebieskim szlakiem z Przełęczy Siodło. Cała 19 km trasa zajęła nam ponad 5 godzin, z licznymi przerwami na fotografowanie pięknych krajobrazów.

*Czady – legendarne, psotne, pokraczne stworki (duszki) stworzone przez Biesa, które miały mu pomóc przepędzić ludzi z jego dziewiczej krainy gór i lasów. Czady sprzeciwiły się Biesowi, zaprzyjaźniły z ludźmi i od śmierci Biesa, do dziś czuwają nad pięknem tej polskiej krainy.

Autor

Close to Nature tworzą Kasia i Lorenzo: Ona – tryskająca niewyczerpaną energią jest zafascynowana bushcraftem i survivalem. W swoich podróżach wybiera kierunki, gdzie w praktyce może sprawdzić nabytą wiedzę i zweryfikować teorie zaczerpnięte z poradników o sztuce przetrwania. On – poza akcją spokojny i zrelaksowany. Pasjonat gór, które zimą przemierza na skiturach, latem dzieląc czas między wspinaczkę w ferratach i klasyczny trekking. Połączyło ich zamiłowanie do natury. Wzajemnie nakręcali się do robienia rzeczy znajdujących się poza komfortem określanym tradycyjnie słowem turystyka. Razem… nie widzą przeszkód… Dzielą się swoimi wspomnieniami, fotografiami i doświadczeniem. Pokazują jak można obcować z przyrodą nie burząc jej piękna, jak korzystać z natury nie pozostawiając śladów swojej bytności i jak czerpać z niej pozytywną energię.

Close To Nature – znajdziesz na Instragramie

17 lipca, 2020

„Rzucam wszystko i jadę w Bieszczady…” kto był tam raz, wie że zawsze będzie już wracał. Niezwykły urok tych gór powoduje, że nie można o nich zapomnieć i tęskno czeka się na kolejną możliwość by do nich powrócić. A może to legendarne Czady* rzucają swe uroki na wędrowców, mocą których nie można zapomnieć o tym pięknym skrawku Polski?

Bieszczady

Być może dla wielu z Was Bieszczady pozostają dotąd nieodkryte. Inni na pewno eksplorują je od lat i nie wyobrażają sobie roku bez odwiedzenia tych niezwykle pięknych i wciąż dzikich gór. Nas również Bieszczady urzekły wiele lat temu. Będąc przejazdem w południowo-wschodniej części Polski, postanowiliśmy chociaż jeden dzień spędzić na wędrówce po połoninach. Po raz kolejny wybraliśmy jeden z najpopularniejszych szczytów w Bieszczadach – Tarnicę.

Szlak na Tarnicę

Mając bazę w Ustrzykach Górnych, do Wołosatego najprościej dostać się na dwa sposoby: własnym samochodem, który można zostawić na parkingu przy punkcie Informacji i Edukacji Turystycznej w Wołosatym, lub BUSikiem. W sezonie letnim BUSy regularnie kursują, rozwożąc i zabierając turystów z punktów wyjścia na bieszczadzkie szlaki. Przed wejściem na teren Parku Narodowego należy zakupić bilet.

Wołosate – Przełęcz Bukowska – Rozsypaniec – Halicz – Tarnica – Wołosate. Dokładnie w tej kolejności polecamy trasę na Tarnicę osobom chcącym zrobić sobie dłuższy spacer po połoninach. Pomijając dość długi odcinek czerwonego szlaku, wiodący drogą przez las z Wołosatego do Przełęczy Bukowskiej (1110 m n.p.m.), trasa jest niezwykle malownicza i łagodnie wznosi się do góry.

Przez skalisty Rozsypaniec, graniową ścieżką w niedługim czasie można dojść na Halicz (1333 m n.p.m.), gdzie stoi niewielki metalowy krzyż i kilka ławeczek, idealnych na odpoczynek przed dalszą wędrówką. Dalej szlak prowadzi trawersem przez stoki Kopy Bukowskiej i Krzemienia, aż do rozwidlenia na Przełęczy Goprowskiej (1160 m n.p.m.). Stąd niebieski szlak wiedzie na Krzemień i Bukowe Berdo. My poszliśmy dalej czerwonym i niebieskim szlakiem w kierunku Tarnicy – najwyższego szczytu polskich Bieszczadów. Na Tarnicy (1346 m n.p.m.) stoi stalowy krzyż. Z góry rozpościera się panorama na zielone pasma Bieszczadów polskich i ukraińskich. Jak okiem sięgnąć góry…

Do Wołosatego zeszliśmy niebieskim szlakiem z Przełęczy Siodło. Cała 19 km trasa zajęła nam ponad 5 godzin, z licznymi przerwami na fotografowanie pięknych krajobrazów.

*Czady – legendarne, psotne, pokraczne stworki (duszki) stworzone przez Biesa, które miały mu pomóc przepędzić ludzi z jego dziewiczej krainy gór i lasów. Czady sprzeciwiły się Biesowi, zaprzyjaźniły z ludźmi i od śmierci Biesa, do dziś czuwają nad pięknem tej polskiej krainy.

Autor

Close to Nature tworzą Kasia i Lorenzo: Ona – tryskająca niewyczerpaną energią jest zafascynowana bushcraftem i survivalem. W swoich podróżach wybiera kierunki, gdzie w praktyce może sprawdzić nabytą wiedzę i zweryfikować teorie zaczerpnięte z poradników o sztuce przetrwania. On – poza akcją spokojny i zrelaksowany. Pasjonat gór, które zimą przemierza na skiturach, latem dzieląc czas między wspinaczkę w ferratach i klasyczny trekking. Połączyło ich zamiłowanie do natury. Wzajemnie nakręcali się do robienia rzeczy znajdujących się poza komfortem określanym tradycyjnie słowem turystyka. Razem… nie widzą przeszkód… Dzielą się swoimi wspomnieniami, fotografiami i doświadczeniem. Pokazują jak można obcować z przyrodą nie burząc jej piękna, jak korzystać z natury nie pozostawiając śladów swojej bytności i jak czerpać z niej pozytywną energię.

Close To Nature – znajdziesz na Instragramie